Kim jestem i dlaczego robię to, co robię?
Urodziłam się w typowej, polskiej rodzinie. Skończyłam studia magisterskie, znalazłam dobrą pracę, wyszłam za mąż, urodziłam dwójkę dzieci. Moje życie zdawało się być „idealne”. Wszystko szło zgodnie z planem.
Wiele lat spędziłam w pracy, która z zewnątrz wyglądała dobrze. Była stabilność. Były całkiem niezłe zarobki. Były stanowiska, które teoretycznie świadczyły o moim rozwoju. A jednak…
Pewnego dnia poczułam, że coś się we mnie kurczy.
Zauważyłam, że moja praca była bardziej obowiązkiem, niż przyjemnością. Każdy dzień wymagał ode mnie ciągłej walki z moimi słabościami – jakbym nieustannie próbowała dopasować się do miejsca, które, jak się potem okazało, nie było dla mnie. Na początku powtarzałam sobie: „Jest ok, tak ma być”. „Praca nie musi dawać radości, ma dawać pieniądze”. „Każdy tak ma”. „Większość ludzi nie lubi swojej pracy.”
Z czasem jednak przyszło zmęczenie, frustracja i poczucie kręcenia się w kółko. Czułam, że utknęłam. Starałam się coraz bardziej, a rezultaty… wciąż nie były takie, o jakich marzyłam. Straciłam motywację. Byłam niespełniona. W środku czułam pustkę i narastające pytanie: „Dlaczego inni potrafią kochać to, co robią, a ja nie?”
Patrzyłam na ludzi, którzy byli autentycznie dobrzy w swojej pracy. Którzy mieli energię, radość, ekscytację. Czułam zazdrość. Bardzo chciałam tego samego — a jednocześnie nie miałam pojęcia, co powinnam zmienić i jaką inną pójść drogą. Natomiast jedno wiedziałam na pewno: nie chcę tak dalej żyć.
Zaczęłam szukać, jak większość ludzi w takim momencie. Czytałam książki, słuchałam nagrań, godzinami przeglądałam materiały w internecie.
Szukałam inspiracji, motywacji, odpowiedzi na pytanie: „Co ze mną jest nie tak?” Próbowałam zmieniać siebie. Być bardziej „taka jak trzeba”. Uczyć się tego, czego mi brakuje. Tak zalecali inni. To było jak bieganie w labiryncie. Czasem pojawiała się nadzieja, czasem chwilowa motywacja, ale pewność i klarowność… nie przychodziły.
Za to narastał lęk:
„A jeśli problem jest we mnie?”
„A jeśli po prostu nie nadaję się do niczego, co dawałoby mi radość?”
„A jeśli w niczym nie potrafię być autentycznie dobra?”
Były momenty zwątpienia, złości na samą siebie i cały świat. Były dni, kiedy czułam, że tracę czas, a życie przecieka mi przez palce, co potęgowało frustrację, bo nadal nie widziałm żadnej drogi wyjścia. Natomiast, mimo tego wszystkiego — coś we mnie nie pozwalało mi się poddać. Czułam, że musi istnieć jakiś sposób, aby robić to, co daje radość i spełnienie, aby odnaleźć siebie i swoją własną drogę.
Nie myliłam się…
Pamiętam dokładnie ten wieczór.
Siedziałam z kubkiem herbaty, zmęczona kolejnym dniem i bezmyślnie scrollowałam Facebooka. W pewnym momencie, natrafiłam na coś, co — zupełnie niepozornie — zmieniło wszystko. Coś, dzięki czemu, po raz pierwszy w życiu, spojrzałam na siebie inaczej – nie przez pryzmat braków, ale przez pryzmat tego, co mam w sobie najlepszego. To było jak otwarcie drzwi do pokoju, o którego istnieniu nie wiedziałam.
Zrozumiałam coś, co było dla mnie przełomowe:
- Problemem nie jest to, jaka jestem.
- Problemem jest to, że próbuję funkcjonować w miejscu i w sposób, które nie są ze mną zgodne.
I wtedy przyszła kolejna myśl, która zmieniła wszystko:
Nie muszę się zmieniać! Muszę się zrozumieć!
Dzięki odkryciu i zrozumieniu siebie – swoich talentów (umysłowych i duchowych) oraz wartości, w końcu zobaczyłam jasność i klarowność mojej drogi!
Od momentu, kiedy zaczęłam działać w zgodzie ze sobą, moje życie zaczęło się realnie zmieniać.
Pojawiła się radość, ekscytacja oraz poczucie, że wreszcie idę we właściwą stronę — a nie pod prąd.
Z czasem przyszły również upragnione rezultaty i co ważniejsze, przyszło poczucie wewnętrznej spójności. Przestałam walczyć ze sobą. Przestałam udawać kogoś innego.
Zrozumiałam, że:
Prawdziwy sukces nie polega na skutecznym byciu kimś innym, polega na byciu najlepszą wersją samego siebie.
Dziś robię to, co kocham i robię to, bo wiem jedno: to, czego sama szukałam przez lata — zrozumienie siebie, jasność drogi, życie w radości, spełnieniu i w zgodzie ze sobą — jest możliwe. I właśnie w tym prowadzę dziś innych.
Jeśli czujesz dziś, że Twoje życie nie zmierza we właściwym kierunku — to nie znaczy, że coś jest z Tobą nie tak. To znaczy, że być może jesteś dokładnie w tym samym miejscu, w którym ja byłam kiedyś. A z tego miejsca naprawdę da się ruszyć dalej.
I Ty możesz to zrobić!
Po latach braku satysfakcji z tego, jak wyglądało moje życie, w końcu zrozumiałam, gdzie popełniłam błąd – nie znałam siebie. Dopiero, gdy zrozumiałam, kim tak naprawdę jestem i dokąd zmierzam, mogłam skupić swoją uwagę na tym, aby rozwijać życie, jakim w głębi serca pragnęłam żyć.
Tego samego chcę dla Ciebie!
Wszystkie potrzebne Ci do tego zasoby już masz – są ukryte głęboko w Tobie. Jedyne co musisz zrobić, to je odkryć, zrozumieć i zacząć wykorzystywać.
Zacznij od uświadomienia sobie i zrozumienia, kim tak naprawdę jesteś. Pomogę Ci w tym. Nie chcę, żebyś był/a w tym sam/a. Zmiana jest możliwa dla każdego, kto tylko jej głęboko pragnie!
A co jeśli możesz żyć spełnionym życiem, w którym sukces i wszelaka obfitość, również finansowa, jest bonusem?
Skoro dotarłaś/eś aż tutaj, to prawdopodobnie wszystko, co napisałam ma dla Ciebie duże znaczenie. Czuję, że Ty też, tak jak ja, chcesz robić to, co kochasz i czuć, że Twoje życie ma sens. Czuję, że jesteś gotowa/y na kolejny krok. Krok ku lepszemu życiu!
Tym samym zapraszam Cię na BEZPŁATNĄ rozmowę, podczas której poznamy się lepiej, a Ty upewnisz się, że ta zmiana jest właśnie dla Ciebie. Daj sobie szansę na pomoc!
To jest początek transformacji, która zmieni Twoje życie… NA ZAWSZE!
Z miłością! Anna Gancarek
Umawiam się na rozmowę